Vote utilisateur: 0 / 5

Etoiles inactivesEtoiles inactivesEtoiles inactivesEtoiles inactivesEtoiles inactives

Manipulacje modernistów wokół Niedzieli Przewodniej

(I Niedziela po Wielkanocy zwana rownież Biala Niedziela)


Dzienniczek s.Faustyny - art 299 Wilno 1934
(...)Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia.

Ani s. Faustyna ani ks Sopoćko nie przekazywali życzenia samego P. Jezusa aby liturgia Niedzieli Przewodniej została zastąpiona Świętem Miłosierdzia.

Święto to miało być "wtopione" obok tejże liturgii w formie odpowiedniego nabożeństwa ewentualnie do odprawienia tejże niedzieli, jako, ze jej liturgia (Białej Niedzieli) wybitnie "pasuje" do treści prywatnego objawienia S. Faustyny.

art 420 Niedziela, 28 [IV] 1935
Niedziela Przewodnia, czyli święto Miłosierdzia Pańskiego, zakończenie Jubileuszu Odkupienia. Kiedyśmy poszły na tę uroczystość, serce mi biło z radości, że te dwie uroczystości z sobą są tak ściśle złączone.
Źródło: www.faustyna.pl/…/dzienniczek-sw-…#

Podejrzewam, ze dokonana została nieudolnie zresztą zrobiona manipulacja tekstem: "czyli" wprowadza zamienność nazwy tego święta - równoznaczność nazw i pojęć.
Tymczasem w ostatnim zdaniu "mówi się" o "złączeniu dwóch uroczystości w jedna" - a nie o jednej o dwóch równoznacznych nazwach.

Inaczej mówiąc - przed SWII było tak:

"Niedziela Przewodnia i święto Miłosierdzia Pańskiego, zakończenie Jubileuszu Odkupienia. ...serce mi biło z radości, ze te dwie uroczystości ze sobą są tak ścisłe złączone"

 

Vote utilisateur: 0 / 5

Etoiles inactivesEtoiles inactivesEtoiles inactivesEtoiles inactivesEtoiles inactives

Przemówienie p.Pawła VI z 7 grudnia 1965
na zakonczenie Soboru Watykańskiego II

Dobiega końca ekumeniczny Sobór Watykański II. Zbliżając się do konkluzji nie wytracił on nic ze swojej mocy czy wyrazistości.
  Wa
sza obecność w tak ogromnej liczbie tego dowodzi, spójność i porządek Zgromadzenia o tym świadczy, naturalne wygasanie aktywności soboru to potwierdza a współbrzmienie odczuć i wypowiedzi proklamuje.
(...) Humanizm laicki i bezbożny, który pojawił się w swojej strasznej postaci w pewnym sensie postawił Soborowi wyzwanie.
Religia Boga, który stał się człowiekiem na swej drodze napotkała religię (bo tak można ją nazwać), religię człowieka, który stał się Bogiem.
(...)
Modernistyczni humaniści, którzy odrzucacie nadzmysłowość (transcendencje) rzeczy wyższych, zdobądźcie się na to i uznajcie nasz nowy humanizm: my także, bardziej niż ktokolwiek inny, my mamy kult człowieka.
(...)
Strumień miłości i uwielbienia [człowieka] przepełnił Sobór i rozlał się na ludzki, nowoczesny świat.
Na skutek oddziaływania dobroczynności, miłości i prawdy ujawniły się również i błędy.

Cały artykuł: