Search
Enter Keywords:
piątek, 15 grudzień 2017
STRONA TYTUŁOWA arrow RELIGIA arrow Kościół Kat. po reformie arrow NOM, czyli celebracja inaczej
NOM, czyli celebracja inaczej PDF Drukuj
Napisał marost   
Novus Ordo Missae, czyli celebracja inaczej.

  Celem tradycyjnej liturgii było złożenie ofiary nieskończonemu  Bogu, z odpowiednią powagą i godnością. Ta powaga i godność liczyła się bardziej niż cokolwiek innego.
Cel Novus Ordo Missae można posumować dwoma słowami:  "zrozumiałość i uczestnictwo".
  - "Zasady te mają swój własny dynamizm,  toteż raz zastosowane w praktyce uruchomiły proces, który do tej pory  toczy się bez przerwy" - napisał  ks. Peter Coughlan w swoim komentarzu  na temat Nowej Mszy.

  Nowa liturgia może wciąż stwarzać pozory kultu nieskończonego Boga, w praktyce  jednak ciągle ewoluuje w kierunku gloryfikacji "ubóstwionego"  człowieka.
Ks. F. Miller, liturgista, napisał:
 "Jest oczywistym, że pewni liturgiści i celebransi nie chcą już rozumieć  Mszy jako celebracji w klasycznym sensie tego słowa.  

Słowo "celebracja" zostało odcięte od swego etymologicznego źródła  i historycznej treści, nabierając znaczenia nowoczesnego. 

 Dla niektórych Msza jest teraz okazją do doświadczenia poczucia wspólnoty,  niejasnego poczucia jedności, zbratania się aż do wykluczenia wartości  transcendentnych. 

 Nieformalność zdaje się być nową rubryką. Z chwilą, kiedy uzna się liturgię  za celebrację życia, wspólnoty, braterstwa lub też posiłek, koniecznym będzie  wprowadzenie wielu znaczących adaptacji. 

 Co najważniejsze, należy narzucić luźną i nieformalną atmosferę kultu. 

 Ostatecznie, kto jest sztywny i oficjalny podczas celebracji?  Stąd też komentarze powinny być bardzo liczne, a najwyższą formą winien być dialog. 
 Spontaniczne Modlitwy Eucharystyczne nie należą do najrzadszych.  

Punktem kulminacyjnym wielu tych liturgii zdaje się być moment, kiedy  celebrans i lud doświadczają fizycznego kontaktu podczas znaku  pokoju. (...)  

Dla niektórych taki wyraz personalizmu i sentymentalności jest równoznaczny  z udaną praktyką religijną. 
(...) Nie trzeba dodawać, że stworzono dla tych celebracji również właściwą im muzykę.  Wielu kpi sobie ze stwierdzenia, że może istnieć rozróżnienie między muzyką świecką  i sakralną. (...)  

Młodzieżowe ekscesy spotykają się z pożałowania godnym pobłażaniem. 

 Do kościołów wciągnięto bębny. W opuszczonych od dawna miejscach dla chóru pod przykrywką  "zespołów ludowych" zagnieździły się grupy rockowe. 

 Można zaobserwować, że [treść] dużej liczby nowych "hymnów" obecnie uwielbia i wychwala  zgromadzenie.  Wiele tych piosenek nie zwraca się już do Boga, lecz raczej do wiernych mężczyzn i kobiet  siedzących w przegrupowanych ławkach.   Wszystko to jest rzecz jasna całkiem logiczne w atmosferze, gdzie świecki humanizm  współzawodniczy z transcendentną religią".  

P. Caughlan, The New Mass: A Pastorał Guide, Londyn 1969. Ks. F.  L. Miller, "Homiletic and Pastorał Review", maj 1977.  
/Fragment książki pt. "Rewolucja liturgiczna" TE DEUM/
< Poprzedni


Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.
Mambo 4.5.4 PL powered by MamboPL.com Team
0 queries executed