|
w Paryżu w dniu18.12.2010, "Wojna
wypowiedziana Europie" podczas Międzynarodowej
Konferencji nt Islamizacji Europy. http://www.defrancisation.com/rene-marchand-assises-islamisation-la-guerre-a-l-europe/ /Tłum. M.Ostrowski/ Drodzy przyjaciele, drodzy towarzysze z Ruchu Oporu Muzułmanie wypowiadają wojnę Europie z zamiarem zajęcia terytorium i doprowadzenia do unicestwienia jej cywilizacji. Nawet niesposob się temu dziwić - przecież islam to wojna. Od zarania, genetycznie, co wynika ze świętych tekstów, albo z życia tego, który jest dla muzułmanów "najpiękniejszym modelem" do naśladowania - jak go określa Koran. Przed czternastoma wiekami islam wypowiedział wojnę innym cywilizacjom, wojnę powszechną i po wszystkie czasy. Muzułmanie, którzy prowadzą z nami wojnę - wierni swojej tradycji wypełniają poprostu święta powinność. Są to pobożni ludzie, posłuszni prawu i dumni ze swojej przynależności. Nie jesteśmy w stanie ich przekonać by cokolwiek w swoich zapatrywaniach zmienili. Są autentycznie wierni wartościom które wyznają. Dziś, po latach życia nieco poza nawiasem, po latach kolonizacji, nacjonalizmów, które go skrajnie osłabiły, islam ożywił się, zyskał na sile i znów podjął wojnę przeciwko Europie. Na razie nie bułatem czy szablą, ale wojnę subwersywną, poprzez zaludnianie, podstęp, kłamstwo, kupowanie sprzymierzeńców i kolaborantów... posunięcia taktyczne, które sprawdziły się pod Medyna w VII wieku; praktyki legalne w islamie i zalecane - to co nazywa się w muzułmańskim języku: taqiyya. Rezultaty osiągnięte przez islam w ostatnich kilku latach świadczą ewidentnie o skuteczności tej strategii. Przegraliśmy bitwę nawet nie zauważając że w niej uczestniczyliśmy - ogromna ilość kobiet na ulicach, teraz już nagminnie nosi stroje muzułmańskie - niczym flagi islamu; - Dzieci arabskie, wszystkie, otrzymują imiona muzułmańskie, co im na zawsze zabroni porzucić islam i odbierze tym samym raz na zawsze wolność sumienia. - Ramadan staje się w naszych osiedlach, zakładach pracy, środkiem policyjnym do kontroli "złych wyznawców" - tak jak w innych krajach muzułmańskich. Meczety, czadory, mięso hallal.....Jaka uległość!, Jakaż zdrada! Podbój na miarę "Świętoszka" Moliera. Podbój poprzez nasze obyczaje, nasze terytoria, krajobrazy by dotrzeć do naszych praw. W jakim celu? - by z czasem osiągnąć powszechną akceptację, a w końcu prawny status wspólnoty muzułmańskiej w łonie naszych narodów Chodzi o progresywna transformację naszego społeczeństwa w sposób niezauważalny na społeczeństwo wielokulturowe, wielowyznaniowe, wielojurysdykcyjne. Nazywa się to "libanizacja" - ma się rozumieć, że chodzi o permanentna wojnę domowa. Libanizacja doprowadzi w prostej linii do kompletnej islamizacji, do zastąpienia naszej europejskiej cywilizacji przez cywilizacje islamska, do ludobójstwa kulturowego tak jak to miało miejsce w historii wszędzie tam gdzie islam zwyciężył, bądź to za sprawa taqiyya (uśpić naszą czujność by zwiększyć ufność wobec tej religii), bądź przemocy, przed której użyciem islam nigdy nie miał skrupułów. Jak długo jeszcze mamy pomagać wspólnikom tej inwazji jak mawiał wiecie dobrze kto?. Pod szyldem religii przemycono do nas Rade w domyśle francuska (Rade argiersko-marokansko-saudyjska, itp) Kultu muzułmańskiego, podczas gdy słowo "kult" nie znaczy nic w systemie w którym wszystko jest religijne. Wszystko jest kultem, aż po kostiumy kąpielowe, czyż nie? Czy nasi rodzice kiedykolwiek w ubiegłych stuleciach zawierali rozmyślne układy z totalitaryzmem czarnym czy czerwonym? W imię naszych wolnościowych pryncypiów, które islam odrzuca i potępia, którymi pogardza, dla jego despotyzmu i totalitaryzmu zostawimy mu puste pole. Są muzułmanie o łagodnym nastawieniu za sprawa swojego charakteru lub wymiernych powodów; natomiast nie ma islamu pokojowego - "moderé". Za jego (podobno) 47 odmianami i nieskończoną liczbą ludzkich charakterów, nigdy nie kryło się nic innego i zawsze będzie się kryl ten sam islam. Islam Koranu, hadith, sunny i od wieków tego samego celu, islam, którego naucza: - Międzynarodowa unia strażników tradycji muzułmańskiej "Union internationale des oulémas" i jej przewodniczący Qaradawi, - Europejska Rada ds. Fatwy i Rozwoju (ECFR; tzw Bractwo Muzułmańskie) "Conseil européen pour la Recherche et la Fatwa" z przewodniczącym (tym samym) Qaradawî, Islam, do którego u nas się odwołuje, którego firmuje, propaguje, promuje, finansuje 57 krajów Organizacji Konferencji Islamskiej "Organisation
de la conférence islamique", OCI - uznanej przez ONZ. I to, czego się podejmują środki przekazu by rozbudowywać bliżej nie określone dzieło ich marzen, dzieło utopijne, służące wyłącznie do konsolidowania realnego islamu. A jakże mogłoby być inaczej? Ich zadaniem jest rozpowszechniać islam, a islam jest jeden - islam OCI, czyli totalitaryzm policyjny, ekspansjonistyczny, wojowniczy. Zwyciężymy, gdyż narody Europy mają jej dość. Już nikt nie wątpi, że lud Europy wkrótce zacznie deptać po głowach zdrajców. Niech żyje Francja, Niech żyje Europa, niech żyje wolność!. |