|
LIST
JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI BENEDYKTA XVI DO BISKUPÓW
Z OKAZJI PUBLIKACJI LISTU APOSTOLSKIEGO MOTU PROPRIO
SUMMORUM PONTIFICUM
TRAKTUJĄCEGO O CELEBRACJI LITURGII RZYMSKIEJ
USTANOWIONEJ PRZED REFORMĄ ROKU 1970
Drodzy bracia Biskupi,
Z
ufnością i nadzieją przesyłam do Was, Pasterzy, tekst nowego listu
apostolskiego, "Motu Proprio" traktującego o celebracji litugii
ustanowionej przed reformą roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątego.
Dokument ten jest owocem długich refleksji, niezliczonych konsultacji i
modlitwy.
Przedwczesne wiadomości w mediach i sądy wydawane bez
dostatecznych po temu informacji były przyczyną niemałego zamieszania.
Plan, którego treść w rzeczywistości była nieznana spotkał
się w
związku z tym z wieloma rozbieżnymi reakcjami, rozciągniętymi pomiędzy
radosnym poparciem a twardą opozycją.
Niechęć i sprzeciw powodowane były głównie przez dwa lęki,
do
których chciałbym w tym liście odnieść się
szczególnie.
Po
pierwsze, lękano się, że dokument ten godzi w autorytet Soboru
Watykańskiego Drugiego, którego jakoby jedna z ważniejszych
decyzji,
"reforma liturgiczna", zostałaby poddana w wątpliwość. Lęk ten jest
całkowicie nieuzasadniony. Powinno być w związku z tym wyraźnie
powiedziane, że Mszał opublikowany przez Pawła VI, a ponowiony w
dwóch
wydaniach przez Jana Pawła II w najoczywistszy sposób jest
zwyczajną
formą (Forma ordinaria) liturgii eucharystycznej i nim pozostanie.
Ostatnia wersja Missale Romanum wydana przed Soborem autorytetem
papieża Jana XXIII w 1962 roku, używana zresztą w trakcie trwania
Soboru, będzie teraz możliwa do celebracji jako Forma extraordinaria
liturgii. Nie jest czymś właściwym odnoszenie się do tych
dwóch wersji
Mszału Rzymskiego jako do "dwóch rytów". To
raczej podwójne użycie
jednego i tego samego rytu.
Jeśli zaś chodzi o używanie Mszału z
roku 1962 jako Forma extraordinaria liturgii Mszy, chciałbym
zwrócić
uwagę na to, że ten Mszał nie został nigdy prawnie zniesiony i w
konsekwencji, co do zasady, był zawsze dozwolony. W czasie, gdy
wprowadzano nowy Mszał, oficjalne regulowanie możliwości użycia Mszału
wcześniejszego nie wydawało się konieczne. Prawdopodobnie uważano, że
pojedyncze tyczące tej sprawy przypadki nie wyjdą poza poziom lokalny i
na nim, jeden za drugim, zostaną rozwiązane. Później okazało
się
jednak, że większa liczba wiernych pozostała w mocnym przywiązaniu do
starszej wersji Rytu Rzymskiego, do którego była
przyzwyczajona od
dzieciństwa. Szczególnie widoczne było to w tych krajach, w
których
Kościół zapewniał wiernym znaczącą formację liturgiczną, co
owocowało
głęboką, osobistą znajomością wcześniejszej Formy celebracji Mszy.
Wiemy też wszyscy, że w ruchu, któremu przewodził Arcybiskup
Lefebvre
trwanie przy starszym Mszale stało się zewnętrzną oznaką tożsamości i
punktem samoidentyfikacji. Powodów rozbicia,
które z tej sprawy
wynikło, trzeba jednak szukać głębiej. Wielu ludzi, którzy
zaakceptowali postanowienia Soboru Watykańskiego Drugiego i pozostali
wierni Papieżowi i Biskupom, szukało także sposobu, by zachować drogą
im formę świętej liturgii. Działo się to głównie dlatego, że
w wielu
miejscach odprawiano liturgię nie stosując się do wskazań nowego
Mszału, które rozumiano wyłącznie jako przyzwolenie na
kreatywność
liturgiczną - a nawet jako wymaganie takowej. To często prowadziło do
trudnych do zniesienia deformacji liturgii. Mówię o tym z
doświadczenia, ja sam bowiem żyłem w tym okresie, w którym
obok nadziei
pojawił się zamęt. Widziałem, jak całkowicie dowolne zniekształcenia
powodowały głęboki ból jednostek głęboko zakorzenionych w
wierze
świętego Kościoła.
Papież Jan Paweł II poczuł się więc w
obowiązku określić zasady, na jakich można by było korzystać z Mszału
roku 1962. Opisał je w swym Motu Proprio Ecclesia Dei (2 lipca 1988); w
tym dokumencie jednak nie zawarł szczegółowych wskazań,
odniósł się
jedynie w sposób ogólnikowy do wspaniałomyślnej
odpowiedzi Biskupów na
"uzasadnione aspiracje" tych wiernych, którzy prosili o
stosowanie tej
wersji Rytu Rzymskiego. W tym czasie Papież chciał głównie
wspomóc
Bractwo Świętego Piusa X, by odzyskało ono pełną jedność z następcą św.
Piotra i by zagoić ranę sprawiającą coraz większy ból.
Niestety, do
pojednania nie doszło po dziś dzień. Mimo wszystko, pewna liczba
wspólnot z wdzięcznością korzystała z możliwości wskazanych
w Motu
Proprio. Z drugiej jednak strony, wciąż pozostały pewne trudności
tyczące użycia Mszału z roku 1962 poza tymi grupami. Jedną z przyczyn
tego był lęk dużej części Biskupów, by nie podkopywać
autorytetu Soboru
Watykańskiego Drugiego. Zaraz po Soborze zakładano, że zapotrzebowanie
na Mszał z roku 1962 ograniczy się do starszego pokolenia,
które w tej
formie liturgii wyrosło. W międzyczasie jednak okazało się z całą
oczywistością, że młodsze pokolenie też może odkryć tę formę
liturgiczną, poczuć jej piękno i odnaleźć w niej ten sposób
spotkania z
Tajemnicą Najświętszej Eucharystii, który byłby najlepiej do
niego
dopasowany. W związku z tym powstało zapotrzebowanie na jaśniejsze
regulacje prawne, których nie uwzględniono w Motu Proprio z
1988. Nowe
regulacje mają też za zadanie odciążyć Biskupów z obowiązku
ciągłego
rozpoznawania sytuacji i podejmowania odpowiednich do nich decyzji.
Po
drugie, pojawił się dyskusjach o oczekiwanym Motu Proprio lęk o to, że
możliwość szerszego korzystania z Mszału roku 1962 doprowadzi do
niezgody a nawet podziałów wewnątrz wspólnot
parafialnych. Brak podstaw
do podobnych lęków również i tu mnie uderza.
Celebracja według starego
Mszału wymaga pewnego stopnia formacji liturgicznej i przynajmniej
pobieżnej znajomości łaciny. Wielu nie spełnia tych
warunków. Chociażby
na tej podstawie widać wyraźnie, że nowy Mszał z pewnością pozostanie
zwyczajną Formą Rytu Rzymskiego, nie tylko według norm prawnych, ale i
ze względu na sytuację większości wspólnot wiernych. Prawdą
jest, że
niekiedy obecna była przesada w nastawieniu wiernych do starożytnych
tradycji liturgii łacińskiej, że pewne zachowania społeczne nadmiernie
się z nią wiązały. Wasze miłosierdzie i pasterska roztropność niech
będą zachętą i wzorem. W tej materii obie Formy Rytu Rzymskiego mogą
się przecież wzajemnie ubogacać: nowi święci i niektóre z
nowych
prefacji powinny zostać uwzględnione w starym Mszale. Komisja Ecclesia
Dei, w łączności z organami poświęconymi usus antiquor będzie badać
praktyczne możliwości w tym zakresie. Celebracja Mszy zgodnie z Mszałem
Pawła VI będzie mogła mocniej niż kiedykolwiek wcześniej ukazać wiernym
sferę sacrum, która tak ich przyciąga do wcześniejszej Formy
Rytu
Rzymskiego. Najmocniejsza gwarancja tego, że Mszał Pawła VI może
jednoczyć parafialne wspólnoty i może być przez nie kochany
tkwi w tym,
że Forma ta jest odprawiana z wielką czcią i z dbałością o przepisy
liturgiczne. Ukazane w ten sposób będą duchowe bogactwo i
teologiczna
głębia tego Mszału.
Dochodzę teraz do pozytywnych powodów, które
uwarunkowały moją decyzję o wydaniu Motu Proprio, który by
uzupełniał
ten z 1988 roku. To sprawa wewnętrznego pogodzenia na łonie Kościoła.
Gdy spojrzy się w przeszłość, na wszystkie rozłamy, które na
przestrzeni wieków dotknęły Mistyczne Ciało Chrystusa, nie
można oprzeć
się wrażeniu, że w krytycznych momentach decydujących o podziale
przywódcy Kościoła nie robili wszystkiego, co mogli, by
przywrócić
zgodę i jedność. Nie można oprzeć się wrażeniu, że zaniedbania ze
strony Kościoła sprawiły, iż miał On swój udział w tym, że
podziały te
mogły się utrwalić. Ta refleksja nad przeszłością nakłada na nas tu i
teraz obowiązek, by dołożyć wszelkich starań potrzebnych do tego, by
ci, którzy prawdziwie chcą jedności Kościoła mogli w tej
jedności
pozostać lub do niej powrócić. Mam tu na myśli zdanie z
Drugiego Listu
do Koryntian, gdzie św. Paweł pisze: „Usta nasze otwarły się
do was,
Koryntianie, rozszerzyło się nasze serce. Nie brak wam miejsca w moim
sercu, lecz w waszych sercach jest ciasno. Odpłacając się nam w ten
sposób, otwórzcie się i wy.”
(2Kor,6,11-13) Św. Paweł z pewnością mówił
to w innym kontekście, lecz jego nawoływanie może i powinno dotknąć
także nas i to właśnie w sprawie tu omawianej. Otwórzmy
szczodrze nasze
serca i zróbmy tam miejsce na wszystko, na co zezwala nasza
wiara.
Nie
ma żadnej sprzeczności pomiędzy starym a nowym wydaniem Mszału
Rzymskiego. W historii liturgii jest wzrost i postęp, nie ma za to
żadnych zerwań. To, co poprzednie pokolenia uważały za święte,
pozostaje świętym i wielkim także dla nas, przez co nie może być nagle
zabronione czy wręcz uważane za szkodliwe. Fakt ten skłania nas do
tego, byśmy zachowali i chronili bogactwa będące owocem wiary i
modlitwy Kościoła i byśmy dali im odpowiednie dla nich miejsce. Zbędnym
jest dodawać, że by doświadczyć pełnej jedności, kapłani
wspólnot
przywiązanych do starszej Formy nie mogą z zasady wykluczać odprawiania
liturgii zgodnie z nowymi księgami. Całkowite wykluczenie nowego rytu
stałoby w sprzeczności z rozpoznaniem go jako cennego i świętego.
Na
koniec, drodzy Bracia, chciałbym wyraźnie podkreślić, że nowe
uregulowania w żaden sposób nie zmniejszają ani Waszego
autorytetu, ani
odpowiedzialności zarówno za liturgię, jak i za
duszpasterską troskę o
Waszych wiernych. Każdy Biskup w rzeczywistości przewodniczy liturgii
sprawowanej w jego diecezji (Sacrosanctum Consilium, 22:
„Sacrae
Liturgiae moderatio ab Ecclesiae auctoritate unice pendet quae quidem
est apud Apostolicam Sedem et, ad normam iuris, apud
Episcopum”).
Nic
zatem nie zostanie ujęte z autorytetu Biskupa, którego rolą
pozostaje
nieustanne czuwanie, by wszystko dokonywało się w pokoju i zgodzie.
Jeśli wyniknie jakikolwiek problem, którego proboszcz nie
będzie mógł
rozwiązać, lokalny ordynariusz zawsze będzie mógł
zainterweniować,
jednak czynić to będzie w pełnej zgodzie z nowymi regulacjami opisanymi
w Motu Proprio.
Co więcej, zachęcam Was, drodzy Bracia, do
informowania Stolicy Apostolskiej o wszelkich Waszych doświadczeniach z
tą sprawą związanych w trzy lata po tym, jak Motu Proprio wejdzie w
życie. Jeśli powstaną jakieś naprawdę poważne trudności, będzie można
poszukać sposobów ich pokonania.
Drodzy Bracia, z wdzięcznością
i zaufaniem powierzam Wam i Waszym sercom strony i przepisy dokumentu
Motu Proprio. Niech słowa Apostoła Pawła pod adresem
prezbiterów
Efezjan na zawsze pozostaną w naszej pamięci: „Uważajcie na
samych
siebie i na całe stado, nad którym duch Święty ustanowił was
biskupami,
abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną
krwią.” (Dz,
20,28)
Powierzam te przepisy także potężnemu wstawiennictwu
Maryi, Matki Kościoła i z całego serca udzielam apostolskiego
błogosławieństwa Wam, drodzy Bracia, księżom parafialnym w Waszych
diecezjach, wszystkim kapłanom, Waszym współpracownikom, a
także
wszystkim Waszym wiernym.
Dan w Rzymie, u świętego Piotra, 7 lipca roku Pańskiego 2007
LIST
APOSTOLSKI MOTU PROPRIO BENEDYKTA XVI
Najwyżsi
Kapłani aż po czasy obecne zawsze czuwali, aby Kościół
Chrystusowy
sprawował przed Bożym Majestatem kult w sposób godny,
„na cześć i
chwałę Jego imienia” i „na pożytek całego Kościoła
świętego”.
Od
niepamiętnych czasów obowiązywała, jak również w
przyszłości
obowiązywać będzie „zasada, według której każdy
Kościół partykularny
winien się zgadzać z Kościołem powszechnym nie tylko w dziedzinie nauki
wiary i znaków sakramentalnych, lecz także w odniesieniu do
powszechnie
przyjętych zwyczajów sięgających apostolskiej i
nieprzerwanej tradycji.
Zwyczaje te winny być zachowywane nie tylko dla uniknięcia
błędów, lecz
także w celu przekazywania nienaruszonej wiary, ponieważ zasada
modlitwy Kościoła odpowiada zasadzie jego wiary” [1] (lex
orandi legi
credendi respondet).
Pośród Papieży żywiących tę troskę wyróżnił
się św. Grzegorz Wielki, który był szczególnie
wrażliwy na przekazanie
nowym ludom Europy zarówno wiary katolickiej, jak i
skarbów kultu i
kultury zebranej przez Rzymian podczas poprzednich stuleci. Zarządził,
aby ograniczyć i zachowywać formę świętej liturgii, Ofiary Mszy św.
oraz Oficjum, do formy sprawowanej w Rzymie. Żywo zachęcał
mnichów i
mniszki, którzy pod Regułą św. Benedykta rozsławiali
wszędzie swoim
przykładem jednocześnie Ewangelię i ten nad wyraz zbawienny
sposób
życia zawarty w Regule, aby „niczego nie przedkładać ponad
służbę Bożą”
(RB, 43). W ten sposób liturgia sprawowana według
zwyczajów Rzymu
ożywiała nie tylko wiarę i pobożność, lecz również kulturę
licznych
narodów. Prawdą jest, że liturgia łacińska Kościoła w
różnych formach w
ciągu wieków chrześcijaństwa napędzała życie duchowe
niezliczonej
rzeszy świętych oraz że dzięki religii umocniła wiele
narodów i ożywiła
ich pobożność.
W ciągu wieków wielu innych Biskupów rzymskich w
sposób szczególny zaangażowało się, aby liturgia
prowadziła do tego
celu jeszcze skuteczniej; pośród nich wyróżnił
się św. Pius V, który z
wielkim zapałem duszpasterskim, podążając za ustaleniami Soboru
Trydenckiego, odnowił kult Kościoła, wydał poprawione księgi
liturgiczne, „zreformowane zgodnie z wolą
Ojców”, i przekazał je
Kościołowi łacińskiemu do użytku.
Pośród ksiąg liturgicznych
Rytu rzymskiego pierwsze miejsce przypada oczywiście Mszałowi
Rzymskiemu, który rozpowszechnił się w Rzymie, a w
następnych wiekach
przybierał stopniowo formy podobne do tej obowiązującej w ciągu
ostatnich pokoleń.
„Ten sam cel przyświecał w ciągu następnych
wieków Biskupom Rzymu, którzy troszczyli się o
odnowę lub dokładnie
ustalali kształt obrzędów i ksiąg liturgicznych, a
później, od początku
naszego stulecia, podejmowali zadanie bardziej generalnej
reformy”.[2]
W ten sposób działali moi poprzednicy Klemens VIII, Urban
VIII, św.
Pius X[3] i bł. Jan XXIII.
W mniej odległej przeszłości, Sobór
Watykański II wyraził pragnienie, aby obserwancja i szacunek należne
kultowi Bożemu zostały zreformowane i przystosowane do
wymogów naszych
czasów. Ponaglany tym pragnieniem, mój poprzednik
Najwyższy Kapłan,
Paweł VI zatwierdził w 1970 r. odnowione księgi liturgiczne Kościoła
łacińskiego; przełożone na całym świecie na liczne języki nowożytne
zostały przyjęte z radością zarówno przez
biskupów, jak księży i
wiernych. Jan Paweł II zatwierdził trzecie wydanie Mszału rzymskiego. W
ten sposób Biskupi rzymscy pracowali, aby ta
„liturgiczna budowla...
oczyszczona ze smutnych przejawów starzenia się, na nowo się
ukazała
się w splendorze swojej godności i harmonii”[4].
Niemniej w
niektórych regionach liczni wierni przywiązali się i wciąż
pozostają
przywiązani z taką miłością i zaangażowaniem do wcześniejszych form
liturgicznych, które głęboko naznaczyły ich kult i ich
ducha, że
Najwyższy Kapłan Jan Paweł II przynaglany troską o tych wiernych, w
1984 r. specjalnym indultem Quattuor abhinc annos Kongregacji Kultu
Bożego przyznał prawo do korzystania z Mszału Rzymskiego wydanego w
1962 r. przez Jana XXIII; następnie w 1988 r. listem apostolskim
Ecclesia Dei w formie motu proprio, Jan Paweł II wezwał
biskupów do
szerokiego i hojnego korzystania z tego prawa na rzecz wszystkich
wiernych, którzy by o to prosili.
Wziąwszy pod uwagę prośby
wiernych, które rozważał nasz poprzednik Jan Paweł II,
wysłuchawszy
opinii Ojców Kardynałów zebranych na Konsystorzu
22 marca 2006, głęboko
rozważywszy wszystkie aspekty problemu, przywoławszy Ducha Świętego i
zaufawszy w pomoc Bożą, ustalamy tym Listem Apostolskim co następuje:
Art.
1 Mszał Rzymski ogłoszony przez Pawła VI jest zwyczajnym wyrazem zasady
modlitwy (Lex orandi) Kościoła katolickiego obrządku łacińskiego.
Jednakże, Mszał Rzymski ogłoszony przez św. Piusa V i wydany po raz
kolejny przez bł. Jana XXIII powinien być uznawany za nadzwyczajny
wyraz tej samej zasady modlitwy (Lex orandi) i musi być odpowiednio
uznany ze względu na czcigodny i starożytny zwyczaj. Te dwa wyrazy
zasady modlitwy (Lex orandi)Kościoła nie mogą w żaden sposób
prowadzić
do podziału w zadach wiary (Lex credendi). Są to bowiem dwie formy tego
samego Rytu Rzymskiego.
Jest przeto dozwolone odprawiać Ofiarę
Mszy zgodnie z edycją typiczną Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł.
Jana XXIII w 1962 i nigdy nie odwołaną, jako nadzwyczajną formą
Liturgii Kościoła. Zasady użycia tego Mszału przedstawione we
wcześniejszych dokumentach Quattuor abhinc annis i Ecclesia Dei,
zostają zastąpione na następujące:
Art. 2 W Mszach odprawianych
bez udziału ludu, każdy ksiądz katolicki obrządku łacińskiego,
diecezjalny czy zakonny, może używać Mszału Rzymskiego ogłoszonego
przez bł. Jana XXIII w 1962, lub Mszału Rzymskiego ogłoszonego przez
Pawła VI w 1970, i może to robić każdego dnia z wyjątkiem Triduum
Wielkanocnego. Dla takiego odprawiania, przy użyciu
któregokolwiek z
Mszałów, ksiądz nie potrzebuje żadnej zgody Stolicy Świętej
ani
Ordynariusza.
Art. 3 Wspólnoty Instytutów Życia Konsekrowanego
i
Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, czy to na prawie diecezjalnym czy
papieskim, które pragną odprawiać Mszę zgodnie z edycją
Mszału
Rzymskiego ogłoszoną w 1962, podczas celebracji
wspólnotowych lub
konwentualnych w swoich oratoriach, mogą to czynić. Jeśli jedna
wspólnota lub cały Instytut czy Stowarzyszenie pragnie
wprowadzić takie
celebracje często, zwykle lub stale, decyzja taka musi zostać odjęta
przez Wyższego Przełożonego, zgodnie z prawem i ich własnymi dekretami
i statutami.
Art. 4 W Mszach odprawianych zgodnie z przepisami
art. 2 mogą uczestniczyć z własnej woli – zachowując
wszystkie normy
prawne – wierni, którzy wyrażą taką chęć.
Art. 5 par. 1 W
parafiach, w których istnieje stabilna grupa wiernych
przywiązanych do
wcześniejszych tradycji liturgicznych, proboszcz powinien chętnie
przyjąć ich prośbę o odprawianie Mszy rycie Mszału Rzymskiego
ogłoszonego w 1962 i zapewnić aby dobro tych wiernych stało w zgodzie
ze zwykłą opieką duszpasterską w parafii i pod kierunkiem biskupa
zgodnie z kanonem 392, unikając niezgody i wybierając jedność Kościoła.
par.
2 Celebracje zgodne z Mszałem bł. Jana XXIII mogą mieć miejsce w dni
powszednie podczas gdy w niedzielę i święta może odbywać się jedna taka
Msza.
par. 3 Dla wiernych i księży którzy o to proszą, proboszcz
powinien zezwolić na odprawianie dodatkowych ceremonii w nadzwyczajnej
formie przy specjalnych okazjach takich jak śluby, pogrzeby czy w
jednorazowych sytuacjach np. pielgrzymkach.
par. 4 Kapłani którzy używają Mszału bł. Jana XXIII muszą to
umieć i nie mogą być obciążeni pod względem prawnym.
par.
5 W kościołach które nie mają charakteru parafialnego ani
konwentualnego obowiązkiem rektora jest udzielanie wspomnianych wyżej
pozwoleń.
Art. 6 Podczas mszy odprawianych w obecności ludu
zgodnie z Mszałem bł Jana XXIII, czytania mogą odbywać się w języku
narodowym, zgodnie z wydaniami zatwierdzonymi przez Stolicę Apostolską.
Art.
7 Jeśli grupa wiernych świeckich nie otrzymała od proboszcza zgody na
swoją prośbę, o której mowa w art. 5 par. 1 informuje o tym
biskupa
diecezjalnego, który jest usilnie proszony o spełnienie ich
prośby.
Jeśli biskup z jakiegokolwiek powodu nie może zapewnić takiej
celebracji, sprawa kierowana jest do Papieskiej Komisji
„Ecclesia Dei”.
Art.
8 Biskup, który chce uczynić zadość takim prośbom wiernych
świeckich,
ale z różnych powodów nie jest w stanie tego
uczynić może zwrócić się
do Papieskiej Komisji „Ecclesia Dei”,
która zapewni mu radę i pomoc.
Art.
9 par. 1 Proboszcz, po dokładnym rozważeniu wszystkich okoliczności
może wyrazić zgodę na użycie starego rytuału przy sprawowaniu
sakramentów: Chrztu, Małżeństwa, Pokuty, Namaszczenia
Chorych, jeśli
dobro dusz tego wymaga.
par. 2 Ordynariusz ma możliwość
sprawowania sakramentu bierzmowania używając starego Pontyfikału
Rzymskiego, jeśli dobro dusz tego wymaga.
par. 3 Duchownym posiadającym wyższe święcenia wolno używać także
Brewiarza, promulgowanego w 1962 r. przez bł. Jana XXIII.
Art.
10 Wolno ordynariuszowi, jeśli uzna to za stosowne, erygować parafię
personalną dla celebracji według starej formy rytu rzymskiego zgodnie z
kan. 518 lub mianować rektora albo kapelana zgodnie z przepisami prawa.
Art.
11 Papieska Komisja „Ecclesia Dei”, powołana przez
Jana Pawła II w 1988
r. zachowuje swoje obowiązki. Forma tej komisji, obowiązki i normy
działania będą takie, jakie Ojciec Święty zechce jej przypisać.
Art.
12 Komisja ta, oprócz uprawnień które już jej
przysługują, wykonuje
władzę Stolicy Apostolskiej czuwając nad wprowadzaniem w życie
powyższych przepisów.
Wszystko, co zostało postanowione przez
Nas w niniejszym „Motu Proprio” ma być uznawane za
postanowione i
obowiązujące oraz rozkazujemy by obowiązywało od dnia 14 września tegoż
roku od święta Podwyższenia Krzyża Świętego, wbrew wszelkim przeciwnym
zarządzeniom.
Dan w Rzymie, u Świętego Piotra, 7 lipca roku pańskiego 2007, trzeciego
Naszego pontyfikatu.
przypisy
[1] Wpowadzenie ogólne do Mszału Rzymskiego, wyd. 3, 2002,
n. 397.
[2] Jan Paweł II, List ap. Vicesimus quintus annus (4 grudnia 1988), n.
3 : AAS 81 (1989), s. 899.
[3] Ibidem.
[4]
Motu proprio Abhinc duos annos (23 października 1913) : AAS 5 (1913),
s. 449-450 ; por. Jan Paweł II, List ap. Vicesimus quintus annus, n. 3
: AAS 81 (1989), s. 899.
|